II Wojna Światowa AD2006

1 komentarz
We Wrocławiu wciąż jeszcze można znaleźć powojenne ruiny. I to prawie w centum miasta!
Ruin Ruin
Fascynujące :-)

Brama Świdnicka vs drogowcy

5 komentarzy
Po 200 latach można znów zobaczyć bramę Świdnicką. Archeolodzy odsłonili jej fragmenty, ale już w piątek zaczną zasypywać, ponieważ budowlańcy ułożą na nich jezdnię.
Tak oto dowiedzieliśmy się, że dwudziestopierwszowieczne drogi mają wyższy priorytet od kilkusetletnich, schowanych głęboko pod ziemią zabytków. Noż kurwa...

Rekord Guinnessa

3 komentarze
GRGPobiliśmy :) Oficjalnie "Hey Joe" zagrało 1581 osób z całej Polski, oraz goście z zagranicy. Poprzedni rekord należał do Amerykanów, których było 1556. Fakt, instrumenty raczej kiepsko stroiły, ale raz - prawie nie było słychać, dwa - to nie miało znaczenia. Granie w takiej imprezie jest niesamowite. Mógłbym tu coś napisać o jednoczeniu pokoleń i tym podobne bzdety, ale nie lubię patosu, więc sobie daruję :)

Jan BoPotem były koncerty - Hiram Bullock, Leszek Cichoński, Clas Yngstrom gdzieś-tam mi przemknęły, bo nie znam specjalnie tych wykonawców. Czekałem na formację „Jan Borysewicz Group”, a na scenie pojawił się „najzwyklejszy” Jan Bo w składzie Borysewicz, Pilichowski, Jabłoński. Niestety, to co pokazali było tak żenujące, że słów brak. Borysewicz nie pamiętał tekstów, zespół był totalnie niezgrany, gubili frazy, zapominali, co mają grać, kończyli utwory w środku i zaczynali od środka. „Buntownika” zagrali na dwa razy. Borysewicz się nawet nie przywitał, nie usprawiedliwił takiej a nie innej formy, jedyne co powiedział to „dzięki” na końcu koncertu. Jedyne dwa jasne punkty ich występu to „Little wing” i „Sunshine of your love” zaśpiewane przez jakiegoś wrocławskiego wokalistę, którego z nazwiska niestety nie znam.

Perfect PerfectI na końcu - Perfect. Wielki zespół. Może i płyty zaczynają powoli słabnąć. Może i Markowski zaczyna wyglądać jak karykatura. Ale na scenie są świetni. Kontakt Markowskiego z publicznością, gitarowe dialogi Krzaklewskiego i Kozakiewicza, aparycja tego drugiego ;) , niesamowite rytmy Szkudelskiego - to wszystko składa się na rewelacyjną całość. Duży plus za dwie niespodzianki - „Bujanie w obłokach” i „Nie patrz jak ja tańczę”.

GoogleMaps

3 komentarze
Google w końcu sfotografowało moje osiedle w wyższej rodzielczości. Hop!

24. Maraton Wrocławski

3 komentarze
Stwierdziłem, że nie będę się dołączał do bandy malkontentów pomstujących kompletnie zatkane miasto, tylko wykorzystam okazję. Nie, nie biegałem :) Czterech kilometrów bym nie przebiegł, a co dopiero czterdziestu.

Wstałem o siódmej (w niedzielę! zbrodnia!), wskoczyłem na rower, wziąłem fotoaparat i pojechałem. Efekta wycieczki - całkiem sporo zdjęć (różnej jakości - dopiero się uczę) i parę nakręconych z roweru (trzęsie!) filmików, które złożyły się na całkiem fajny klip do „At'-dwa lewoj” z „Narodnego Albomu”.

No i przede wszystkim - całkiem miło spędzony dzień.

A blachosmrodziarze niech się uwędzą :P