Jestem dzieckiem neostrady

8 komentarzy
Od wczoraj. Tak więc czas zacząć trollować na forach, bluzgać na usenecie onetowskich njusach i zaczepiać nieznajomych na gadugadu :)

Testy na dsl.cz wykazały, że łącze śmiga z szybkością 470kbps (co przy szybkości «do 512» jest chyba bardzo dobrym rezultatem). Soulseek - żadnych errorów. DC++ - żadnych problemów! Oczywiście przy dwóch programach p2p na raz prędkość ładowania stron WWW wróciła do szybkości generacyjnej, ale to raczej nic dziwnego.

Pojawił się problem - okazało się, że jeśli jest dwóch windowsowskich użytkowników zalogowanych na raz, połączenie z neostradą głupieje, rozłącza się i robi inne brzydkie rzeczy. Telefon na infolinię - konsultant poradził... wywalić neostradowy programik do łączenia się i skonfigurować sobie «połączenie sieciowe» do łączenia z neo. Tak też uczyniłem, wyłączyłem pytania o usera i hasło, wrzuciłem skrót do autostartu - neo przy starcie systemu łączy się całkowicie sama :)

Neostrady instalacja część pierwsza

6 komentarzy
Przywieźli!

Rozpakowałem, zainstalowałem stery do modemu, podłączyłem. Wszystko ładnie cacy, neostrada chce się rejestrować - trzeba pobrać ID i PIN kliknąć pobierz. No to ja klikam w pobierz, a tu nic! Dzwonię na infolinię, a pan mówi, żeby spróbować otworzyć to w innej przeglądarce. A-ha! Więc to jest strona WWW! Otworzyło się dziadostwo w IE na pełnym ekranie, więc się nie domyśliłem. Po prostu strona wymaga wyłączonej blokady pop-upów, ale nijak o tym nie powie, bo jest na full-screenie. Wypas, co? :)

Otworzyłem w Operze, ale strona rejestracyjna (ta z linku pobierz) się nie ładuje. Drugi telefon na infolinię - strona jest przeciążona, proszę spróbować za dwie godziny.

No to spróbuję, dobrze, że zgraja bejów wciąż dostarcza mi neta i mogę się spełnić, opisując swoje prikluczenija na jogu :-)

Jak już się zarejestruję, muszę czym prędzej zamówić liveboksa, bo ten kabel na środku kuchni nie jest zbyt praktyczny:)
Darmowy Hosting na Zdjęcia Fotki i Obrazki Darmowy Hosting na Zdjęcia Fotki i Obrazki

Właśnie zadzwonili

2 komentarze
Dzień dobry, tu Masterlink. Mam dla państwa przesyłkę - Neostradę. Czy ktoś będzie dziś w domu? Cały dzień? Dobrze, to ja będę po czternastej.
Czyżby wreszcie... ?

Generacyjna niespodzianka

2 komentarze
Generacja wystawiła mi fakturę za wrzesień. Zapłaciłem 10zł, a faktura opiewa na 54,90zł. Chyba mają już mnie dość i nie chcieli się ze mną handryczyć. I dobrze robią!

Na bleeeeeękitnej linii miły kobiecy głos (mają tam niemiłe?!) poinformował mnie, że zestaw instalacyjny przyjedzie jutro. Oby, taka ich mać!

Neostrady ciąg dalszy

6 komentarzy
Rozmawiałem z bleeeeękitną linią parę razy i z firmą kurierską też. Generalnie - Tepsa coś zjеbаłа i nie nadała przesyłki. W szczegóły nie chcę już wchodzić, bo ciśnienie mi wystarczająco skoczyło. Zestaw instalacyjny dostanę nie wcześniej niż na początku przyszłego tygodnia.

Teoretycznie za wrzesień zapłaciłem jeszcze Generacji, ale nie wiem, czy mi nie odetną. Zapłaciłem tylko 10zł (z 54,90), motywując to tym, że przy instalacji (tak ze trzy lata temu już) zepsuli mi parapet). Na moje pismo w tej sprawie nie odpowiedzieli, więc teoretycznie nie mają nic przeciw, ale z nimi nigdy nic nie wiadomo...

Nie podoba mi się to, bardzo mi się to nie podoba :/

Z deszczu pod rynnę

3 komentarze
Proces zamiany najgorszego prowajdera na neostradę postępuje niestety niezbyt pomyślnie. Składając w necie zamówienie zażyczyłem sobie, żeby zestaw instalacyjny przywieźli mi w poniedziałek 21 sierpnia. Jakoś tak wcześniej zadzwonili i powiedzieli, że przyjadą dopiero za tydzień (czyli dzisiaj), ale rozmawiała moja mama, więc dokładnych szczegółów nie znam. Cóż - zdarza się. Zresztą właśnei mając na uwadze takie sytuacje zamówiłem zestaw z niemal półmiesięcznym wyprzedzeniem.

Tak więc siedzę dziś w domu i czekam na kuriera. Kończę obiad (oglądając «Hotel Zacisze», viva Rzeczpospolita :), wyglądam przez okno - jest! Białe cinquecento z logo Tepsy na drzwiach. Szybko wrzucam talerze do zmywarki, resztki obiadu zrzucam ze stołu pod dywan i czekam, spoglądając przez okno. Nic się nie dzieje. Po chwili pojawia się pan kurier (parkował za oknem, więc nie widziałem dokładnie, gdzie był), wsiadł do samochodu i po minucie... odjechał...

Pomyślałem naiwnie, że może nie do mnie przyjechał, więc grzecznie i karnie doczekałem do 19.00, po czym wykręciłem numer Bleeeeękitnej Linii i po wysłuchaniu kilku minut melodyjki połączyłem się z konsultantem. Żeby nie zanudzać - dostałem telefon do kuriera, kurier nie odbiera, zbiera mu się, zbiera, jak jasna cholera. Z tego wszystkiego zacząłem rymować.

Kiepsko zaczyna neostrada współpracę ze mną :/