Zakochałem się...

Dopiero, co dostałem życzenia niespodzianek w Nowym Roku - niespodzianka się zjawiła. Włączyłem rzadko słuchaną Arkonę, album „Wo sławu wielikim” (akurat ten, którego prawie nie znam). Jest tam piosenka „Tuman jarom” - taka ludowa ukraińsko-białoruska - zaaranżowana na bębny, głos i prawie nic innego. Ale ten głos, a dokładniej - Głos... To właśnie o nim w tytule... Coś niesamowitego. Ciary z pleców nie schodzą (tak jak i „Tuman jarom” z plejlisty). I nawet wcale mi nie przeszkadza, że ukraińszczyzna Maszy jest wyraźnie rosyjska ;-)


Komentarze do notki “Zakochałem się...”

  1. Zołak 

    Niczego sobie. Choć wolę tęn utwór w wersji bardziej klasycznej.

  2. Zołak 

    Miało być ten, sorry. ;)

  3. 3K 

    Literówka ludzka rzecz, ja tej nawet nie zauważyłem :)

  4. Scheinbar 

    Jesteś pojebanym, chorym psychicznie dzieckiem z nieokreślonym poziomem brzydoty na twarzy. Idź się zastrzel, będzie jedną kurwę mniej. Ale cóż. Mężczyźni osiągają dorosłość w trzecim roku życia, a potem już tylko rosną.
    Wypchaj się trocinami i mydłem.
    Tak!
    Mydłem cię, mydłem!

  5. Kasia 

    daaawno temu stara "Machina" wypuściła wśród swoich płyt "Barszcz ukraiński" - taką składankę rocka ukraińskiego inspirowanego folkiem. cudne to było. ten kawałek też jest niezły...

    a komentarz nade mną chyba jakby nie na temat, co?

Zostaw odpowiedź