Dień PObiedy

2 komentarze
Wróciłem do domu o trzeciej z liczenia głosów, żądny informacji (pierwszą połowę niedzieli przespałem, drugą - przesiedziałem w komisji), rzut oka na liveboksa - nie ma internetu. Cholera. Bez przekonania zrestartowałem urządzenie (co nigdy nie pomaga).

Pomogło.

Przeleciawszy parę serwisów z newsami i RSSy pomyślałem, że zajrzę na joggera i poczytam, co pisze o wstępnych wynikach moje ulubione ( ;-) community. A tu zonk - jogger się nie ładuje. A co najgorsze - w tym przypadku już nie było żadnej wtyczki do odłączenia i podłączenia. Tak więc poszedłem spać.

Wyniki z mojej komisji (196, Wrocław):
Frekwencja - 72% (prawie nam kart zabrakło)
PO - 57%
numer 1 na liście PO - 44,5%
PiSs - 28%
LiD - 8,3%
PSL - 2,8%
LPR - 1,5%
Polska Partia Pracy - 1%
Samoobrona - 0,3%
numer 17 na liście PO - trzy głosy, ale się dostał :)

Krynica - piva śvietłaje

3 komentarze
Krynica - piva śvietłaje

Dziś, wreszcie, w końcu, finally, наконец, dzięki poświęceniu mojej przyjaciółki Anki mogę napić się białoruskiego piwa. W obliczu postępującego zboczenia (słucham shitbritpopowego zespołu tylko dlatego, że nazywa się Belarus) jest to wydarzenie o niemałym znaczeniu, tym bardziej, że Białoruś była do dziś jedynym sąsiadem Polski, którego sztuka browarnicza wciąż pozostawała mi obca.

Onegdaj Lavon Volski przy kuflu genialnego Švyturysa Baltasa powiedział, że białoruskie piwo nie należy do tych najlepszych. I wybaczcie, przyjaciele Białorusini, miał rację ;-)