Wy zapewne nie mieszkacie we Wrocławiu od 22lat(bez 28dni)
i nie znacie tego miasta aż tak dobrze-mi ono zbrzydło, zpowszedniało
jedynie czasem mi się podoba gdy pod wieczór przez chwilę pod jakimś fajnym
kątem i nabierze okolica ładnych kolorów, co się zdarza nieczęsto(a jak sie
zdarza to nie mam wtedy aparatu-poza tym co może być we wrocławiu pięknego oprócz ostrowa tumskiego?
Nika
10 października 2006 o 19:39:19
patryk, chłopcze, ja ci szczerze współczuję, ze tak piękne miasto ci zbrzydło.
mieszkam tu dłużej niż ty i dalej potrafię się nim zachwycać.
"poza tym co może być we wrocławiu pięknego oprócz ostrowa tumskiego?"
całe kilometry kwadratowe przestrzeni.
Vesna
10 października 2006 o 20:10:46
a ja mieszkałam we Wrocławiu całe dwa tygodnie i żałuję, że tak krótko
Mieszkam we Wro trzeci rok i nadal odkrywam ciekawe miejsca. Tak właściwie, to ja połowy miasta nie znam ;).
Pochodzę z miasta praktycznie o połowę mniejszego, ale też z wielką ilością starych uliczek czy zabytków PRLu. I mimo tego, że 19 lat tam mieszkałam, nadal je lubię i nadal na niespotkane wcześniej zakątki się natykam. Ot co. Może gdybym mieszkała w Katowicach czy w innym Wałbrzychu..
Lubię się dowiadywać, że ktoś też mieszka we wro i może go mijam gdzieś na rynku, oławskiej, moze w mediatece, może na bielanach :)
Damn, jak ja lubię Wrocław! :)
mnie mija się raczej na Dominikańskim, Nankiera, Wiśniowej :)
a można Wrocławia nie lubić?? :>
nie wiem, podobno są tacy, szaleńcy jacyś ;]
dziwni jacys... nie lubimy ich!:)
o to już rusztowania nie ma, człowiek nie patrzy jak ciagle 149/139 sie wiezie :P
Wy zapewne nie mieszkacie we Wrocławiu od 22lat(bez 28dni)
i nie znacie tego miasta aż tak dobrze-mi ono zbrzydło, zpowszedniało
jedynie czasem mi się podoba gdy pod wieczór przez chwilę pod jakimś fajnym
kątem i nabierze okolica ładnych kolorów, co się zdarza nieczęsto(a jak sie
zdarza to nie mam wtedy aparatu-poza tym co może być we wrocławiu pięknego oprócz ostrowa tumskiego?
patryk, chłopcze, ja ci szczerze współczuję, ze tak piękne miasto ci zbrzydło.
mieszkam tu dłużej niż ty i dalej potrafię się nim zachwycać.
"poza tym co może być we wrocławiu pięknego oprócz ostrowa tumskiego?"
całe kilometry kwadratowe przestrzeni.
a ja mieszkałam we Wrocławiu całe dwa tygodnie i żałuję, że tak krótko
Mieszkam we Wro trzeci rok i nadal odkrywam ciekawe miejsca. Tak właściwie, to ja połowy miasta nie znam ;).
Pochodzę z miasta praktycznie o połowę mniejszego, ale też z wielką ilością starych uliczek czy zabytków PRLu. I mimo tego, że 19 lat tam mieszkałam, nadal je lubię i nadal na niespotkane wcześniej zakątki się natykam. Ot co. Może gdybym mieszkała w Katowicach czy w innym Wałbrzychu..