Powrót z pracy

Wyszedłszy z pracy włączyłem w plejerze odtwarzanie w kółko dwóch utworów: «Wyjdu na woluszku» Arkony i «Radyjoaktyŭnego śniehu» Kaliana. Efekt? Dostałem takiego kopa, że ani się nie spostrzegłem, jak kompletnie olewając komunikację miejską znalazłem się w domu :)

Komentarze do notki “Powrót z pracy”

Zostaw odpowiedź