Brama Świdnicka vs drogowcy

Po 200 latach można znów zobaczyć bramę Świdnicką. Archeolodzy odsłonili jej fragmenty, ale już w piątek zaczną zasypywać, ponieważ budowlańcy ułożą na nich jezdnię.
Tak oto dowiedzieliśmy się, że dwudziestopierwszowieczne drogi mają wyższy priorytet od kilkusetletnich, schowanych głęboko pod ziemią zabytków. Noż kurwa...

Komentarze do notki “Brama Świdnicka vs drogowcy”

  1. olaf 

    o kurwa - skąd ta informacja? Może jeszcze się zdąży zadziałać?

  2. 3K 

    ajć, o źródle zapomniałem
    http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3323723.html

  3. Bartini 

    Kurestwo, fakt, ale tak na dobrą sprawę to raczej nikt nie kiwnie palcem żeby coś z tym zrobić. No cóż - znowu historia Wrocławia schodzi pod ziemię...

  4. Igor 

    Stary, to jest *normalne*. Mój wujek jest współwłaścicielem firmy zajmującej się m.in. remontami dróg. Opowiadał mi, że muszą mieć przy wikszych robotach archeologa na etacie, oraz że wielokrotnie znajdowali jakies skorupy itp. i zawsze lądowało to w śmietniku, bo to oznacza opóźnienie prac od np. 2 lata...

  5. jARRodx 

    Też się zasmuciłem, gdy to przeczytałem. A w dalszej części artykułu żadnego komentarza na temat zasypywania... szkoda. Wrocław miałby świetny zabytek jako atrakcję turystyczną a tak to będzie miał tylko świetną drogą, w której i tak za dwa lata pojawią się dziury.

Zostaw odpowiedź