Dzięki Riddlowi trafiłem na ten program. Riddle wykorzystał go do zaprogramowania różnych mniej lub bardziej potrzebnych znaczków, ja zaś użyłem go zgodnie z moimi filologicznymi zboczeniami.
Po pierwsze - klawiatura czeska. Oryginalna ma znaki diakrytyczne w niewyobrażalnie głupim miejscu, np.
alt+
1=
ě,
alt+
2=
š. Kilka minut szamotania się i już mam diakrytyki pod odpowiadającymi im literami łacińskimi. Trochę problemów przysporzyły mi pary
é-
ě,
ú-
ů, ale przeszkoda to niewielka była.
Po drugie (i znacznie ważniejsze) - białoruska łacinka.
Układ opracowany przez
Zedlika działał dobrze, ale tylko w programach "unikodowych", czyli np. Office, Firefox, Thunderbird, etc. W Winampie, Konnekcie, Total Commanderze, Notepadzie++ byłem wciąż skazany na karkołomne kombinacje typu
alt+
154=
š. Rozwiązanie problemu jest nieco pokrętne, ale za to skuteczne. Wystarczy klawiaturę łacinkową zbudować na bazie jakiegokolwiek języka środkowoeuropejskiego i jako taki ją zainstalować. Dzięki temu mam zabawną hybrydę
Słowacki - Białoruska łacinka, ale za to hybryda owa sprawuje się znakomicie.