''Tak się robi historię''

Georgij Kumaniow (Instytut Rosyjskiej Historii Akademii Nauk Rosji): [...] Co do Polski, to Zachodnią Ukrainę i Białoruś zostawiliśmy na pastwę losu po tym, jak przegraliśmy radziecko-polską wojnę w 1920 roku. Tam przeważnie żyli Ukraincy i Białorusini.
BBC: Czyli współczesna rosyjska historia nie uznaje faktu okupacji wschodniej Polski w 1939 roku przy współpracy z Hitlerem?
Kumaniow: Oczywiście, że nie! [...]
[джерело]

Zastanawiam się, czy mogę być jednoczesnie rusofilem i rusofobem?

Komentarze do notki “''Tak się robi historię''”

  1. zgoda (jarek) 

    Wybierz rusofagię, to bezpieczna alternatywa.

  2. marcoos 

    Co by nie mówić, ale ja tam się cieszę, że do Polandii należy Opole, Wrocław, Szczecin i Olsztyn, a nie L'viv, Hrodna, Vilnius i Briest. Tylko na dobre nam to wyszło. :-)

    Poza tym, akurat to, że Polacy stanowili mniejszość na obszarach zajętych 17 IX przez CCCP jest prawdą, dokładniej Polaków było tam tylko 39,9% (i to wg polskiego spisu z 1931, który jeśli komuś zawyżył wynik, to raczej nie "Ruskim").

    http://en.wikipedia.org/wiki/Curzon_line#Ethnography_to_the_east_of_the_Curzon_Line

  3. maciek 

    jak podaje mój ś.p. wuj profesor Franciszek Sielicki w "Losach mieszkańców Wilejszczyzny w latach 1939-1946[...]", Ukraincy i Białorusini tez cierpieli pod okupacją czerwonych, więc argumenty o składzie narodowościowym sa chybione :)

    co do alternatywy WrocławSzczecin/VilniusLviv, to też się cieszę z tego co jest. nie wyobrażam sobie życia poza Wrockiem :>

Zostaw odpowiedź